dywan

Dywan

Pamiętacie bardzo charakterystyczny obraz, który opisywałem kilka postów wcześniej? Była to oryginalna stylizacja  Mondrain Piet, zatytułowana „Kompozycja w czerwieni, żółci i błękicie”. Dziś znalazłem coś równie ciekawego. Spójrzcie proszę na ten dywan.

pobrane

I jak pierwsze wrażenie? Prawda, że dwa elementy mają ze sobą coś wspólnego? Przeważnie wybieram bardziej stonowane dekoracje, ale ten dywan tak zapadł mi w pamięć, i zrobił na mnie tak duże wrażenie, że po prostu nie mogłem przejść obok niego obojętnie. Co prawda, od razu nie zdecydowałem się na zakup tego dodatku. Musiałem się przespać z tą decyzją, ale teraz po upływie kilku dni sądzę, że wybór był strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze od razu wiedziałem, że dywan będzie leżał w moim gabinecie. Razem ze wcześniej wspomnianym obrazem tworzą najbardziej charakterystyczne elementy mojego całego mieszkania. Dywan ma ogromną paletę barw. Od intensywnej żółci, poprzez ciemny niebieski, aż do mocnej czerwieni. Jest bardzo przyjemny w dotyku, i na pewno równie ładnie będzie prezentował się w Waszych wnętrzach.

Reklamy