Miesiąc: Sierpień 2014

Zegar – Salvador Dali

 

Salvador Dali to jeden z najbardziej rozpoznawanych artystów XX wieku. Ten hiszpański malarz uważany był za surrealistę, który z przymrużeniem oka potrafi odwzorować otaczającą go rzeczywistość. Nikomu nie trzeba chyba przedstawiać jego dzieł, a zegar pochodzący ze zdjęcia poniżej stał się znakiem rozpoznawczym tego artysty. Obrazy pochodzące z tej tematyki nazwano serią „Trwałość pamięci” lub też „Miękkie, cieknące zegary”. Od dłuższego czasu szukałem czegoś na ścianę w salonie. Miało to być coś nietypowego, pasującego do aranżacji i do zawieszonych tam obrazów. Zegar wydawał się być najlepszym rozwiązaniem. Kłopot tkwił w tym, że nie bardzo wiedziałem co wybrać. Aż tu nagle doznałem nagłego olśnienia.

???????????????????????????????

 

Przecież od lat pasjonuje się różnymi dziełami sztuki, a teraz postawiłem sobie za cel zdobycie zegara ściennego ze zdjęcia powyżej. Uważam, że taki gadżet świetnie odnajdzie się w moim współczesnym salonie. Nie dość, że idealnie pasuje do kolorystyki wnętrza to jeszcze niesie ze sobą nutkę humoru. Istnieją różne wersje kolorystyczne, ale te delikatne barwy najbardziej przypadły mi do gustu. Zegar zajmie honorowe miejsce na ścianie.

Lampka na biurko

 

Wybierając się na zakupy do sklepów meblowych najczęściej zwracam uwagę na nietypowe i nowoczesne formy. Lubię otaczać się ciekawymi przedmiotami, czasami szaleję z kolorami i nie pogardzę jakimś współczesnym dziełem sztuki. Niemniej jednak ostatnio bardzo polubiłem sobotnie wyprawy na targ staroci. Już niejednokrotnie słyszałem od swoich znajomych, że na pchlim targu kupili sobie fajne krzesła, komody, stoły a nawet kredensy. Minusem takich wypraw jest konieczność wczesnego wstawania. Niezbyt mi się to podoba, ale coś za coś. Korzystając jeszcze z ciepłych sierpniowych poranków i tym razem wybrałem się na targowisko. Zobaczcie co udało mi się upolować.

1473210765

I jak Wam się podoba moja nowa lampka na biurko? Zajmuje ona dumne miejsce w moim gabinecie. Na początku trochę się obawiałem czy lampa wkomponuje się w resztę aranżacji, ale gdy tylko ją postawiłem na brzegu biurka to od razu wiedziałem, że był to strzał w dziesiątkę. Jej złota podstawa i soczysta zieleń klosza nasuwają mi na myśl jakieś biuro detektywistyczne z lat sześćdziesiątych. Uważam, że taka lampa to idealny wybór do typowego męskiego gabinetu. W połączeniu ze skórzanym fotelem i ciemnym biurkiem tworzy fantastyczny trochę nowojorski klimat.